Wracam do was.
Niedługo 1 września.
Totalny kat.
Czuję to.
Jestem nieśmiałą dosyć osóbką, gdy tylko mam styczność z czymś, czego się boję zaczyna cholernie boleć mnie brzuch. I choćbym nie wiadomo jak wmawiała sobie, że wcale się nie boję, nadal boli.
Oszukasz mamę, siostrę, siebie oszukasz, ale brzucha nie oszukasz. Buuu :(
Przede mną całe 3 lata liceum, czuję że ból będzie nie do opanowania, a ten 1 wrzesień który czeka mnie niedługo w nieznanej szkole jest niczym w porównaniu do następnych trzech lat.
Dobra. Daję zdjęcia moich "szkolnych niezbędników", chociaż jeszcze mi trochę brakuje do pełnego szczęścia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz