niedziela, 13 grudnia 2015

Szukając siebie.

Wszystko wzięło u mnie inny obrót.

Wszystko zmienilo się tak bardzo, i tak szybko, że ciężko mi teraz wstać i iść dalej. Szukam swojej duszy, swojego życia, które zniknęło. Jakaś część mnie przez pewien czas umarła.

Chyba każdy wie jak to jest. Gdy zaczynasz żyć rutyną. Nie patrząc na siebie, na swoje pragnienia, nie chcesz się ani kształcić, ani zmieniać. Nie zależy ci już na niczym. Brniesz. Brniesz w 'niewiadomo co'.

Niewiadomo gdzie. Niewiadomo jak.

I nagle zaczynasz to zauważać.

Gdzieś popełniłaś błąd.

Tylko gdzie? Znajdę go. Zmienię. Tak, aby było dobrze.

Przepraszam.

Z ru­tyną jest jak z miłością - naj­pierw jest do ki­tu, po­tem się w nią wpa­da po sa­me uszy, a na ko­niec pot­ra­fi zjeść z nas co naj­lep­sze i wyp­luć resztę z powrotem.

poniedziałek, 2 listopada 2015

Jesień.

Hej.
Dawno mnie tu nie było, ale to z powodów zamieszania w szkole i w moim życiu. Postanawiam ożywić tego bloga znów i na stałe. Na stałe raz-dwa w miesiącu oczywiście. :)


Piękna jesień szybko przemknęła mi przed oczami, tak szybko że dopiero ostatnio zorientowałam się że zaraz się kończy i czas wyjść na zdjęcia, spacer i wszystko poukładać.
Nic nie jest takie jakie chcemy, Czas nigdy dla nas nie zwolni a zmarszczki na twarzy zawsze się pojawią.
Sądzę, że okres od 1 listopada do 1 stycznia to najlepszy czas aby wszystko sobie poukładać.

Wyjdźcie na spacer, lub się przebiec, wyjdźcie z domu i poczujcie mróz przeszywający wasze ciało. To najlepsze pobudzenie szarych komórek do działania.
I najważniejsze.
Nie dajcie się ponieść smutkowi! Macie wszystko w swoich rękach. Wystarczy działać.
Całusy!

piątek, 28 sierpnia 2015

Back to school? Noł.

Czeeeeeeeść!

Wracam do was.
Niedługo 1 września.
Totalny kat. 
Czuję to.

Jestem nieśmiałą dosyć osóbką, gdy tylko mam styczność z czymś, czego się boję zaczyna cholernie boleć mnie brzuch. I choćbym nie wiadomo jak wmawiała sobie, że wcale się nie boję, nadal boli.

Oszukasz mamę, siostrę, siebie oszukasz, ale brzucha nie oszukasz. Buuu :( 

Przede mną całe 3 lata liceum, czuję że ból będzie nie do opanowania, a ten 1 wrzesień który czeka mnie niedługo w nieznanej szkole jest niczym w porównaniu do następnych trzech lat.

Dobra. Daję zdjęcia moich "szkolnych niezbędników", chociaż jeszcze mi trochę brakuje do pełnego szczęścia.



















piątek, 31 lipca 2015

Mały-duży wpis.

Hej!

Wracam do was dziś tak napełniona nowymi pomysłami na bloga i na posty, że aż muszę zrobić taki mały, krótki wpis. Tak mi się wydaje. 

Niedługo czeka mnie operacja, przez co totalnie tracę poczucie czasu. Próbuje o tym nie myśleć, nie odliczać dni, ale gdy o tym piszę spojrzałam na datę..tak, dziś 31 lipiec. Zostało mi 7 dni normalnych wakacji, a ja nic z tym nie robię, z nadzieją że czas będzie dla mnie litościwy. Eh.

Więc dodaję fotki, które zrobiłam dziś okropnie się nudząc.

Zrobiłam sobie takiego warkoczyka, bo denerwowały mnie włosy spadające na twarz, i oto jestem!


                                             


Jakość nie jest zabójcza, ale uznajmy to za artystyczny szum..:D

Założyłam też moje afffki, które miałam na sobie kilka razy, ale to tak na marginesie.

Tak..jeszcze kilka fotek "na szybko" :)
No i jeszcze chciałam polecić fajny preparat, aby uchronić włosy przed wysoką temperaturą. Bardzo ładnie pachnie, i oprócz tego że moje delikatne włosy już się nie palą, są bardzo gładkie. Więc warto! 


Miłego dnia! :*