Hej.
Dawno mnie tu nie było, ale to z powodów zamieszania w szkole i w moim życiu. Postanawiam ożywić tego bloga znów i na stałe. Na stałe raz-dwa w miesiącu oczywiście. :)
Piękna jesień szybko przemknęła mi przed oczami, tak szybko że dopiero ostatnio zorientowałam się że zaraz się kończy i czas wyjść na zdjęcia, spacer i wszystko poukładać.
Nic nie jest takie jakie chcemy, Czas nigdy dla nas nie zwolni a zmarszczki na twarzy zawsze się pojawią.
Sądzę, że okres od 1 listopada do 1 stycznia to najlepszy czas aby wszystko sobie poukładać.
Wyjdźcie na spacer, lub się przebiec, wyjdźcie z domu i poczujcie mróz przeszywający wasze ciało. To najlepsze pobudzenie szarych komórek do działania.
I najważniejsze.
Nie dajcie się ponieść smutkowi! Macie wszystko w swoich rękach. Wystarczy działać.
Całusy!